niedziela, 20 kwietnia 2014

Pionierzy, czyli poczet niewiarygodnie pracowitych Polaków, Marty Dzienkiewicz


Książka Marty Dzienkiewicz, stanowiąca spis pracowitych i ambitnych Polaków, których dokonania i odkrycia zmieniły losy ludzkości w ogóle, sprawiła, że przez dłuższą chwilę poczułam niezwykłą dumę z tego, że i ja jestem Polką. O Polakach różnie się mówi. Za granicami naszego kraju z jednej strony jesteśmy chwaleni za pracowitość, z drugiej zaś strony wytyka nam się różne wady, często, niestety, słusznie. A tymczasem nie mamy się czego wstydzić, lub inaczej – możemy być dumni, ponieważ nazwiska wielu Polaków, pionierów w swoich dziedzinach, którzy przysłużyli się sprawie, a swoją ciężką pracą zmienili oblicze świata, wymawia się w wielu miejscach na kuli ziemskiej z szacunkiem i podziwem. I tak na przykład Ernest Malinowski, budowniczy kolei transandyjskiej, prowadzącej przez góry i przełęcze, składającej się z tuneli i mostów, wznoszących się nad urwiskami, jest uważany w Peru za bohatera narodowego. Można zadać sobie pytanie, czy o ludziach jego pokroju, którzy przysłużył się swoimi heroicznymi niemalże dokonaniami inżynierskimi, pamiętają sami Polacy. Czytając tę książkę i zapoznając się z kolejnymi niezwykłymi nazwiskami, uświadomiłam sobie, że większość z tych ludzi była pasjonatami, poświęcającymi swojej pracy kawał życia, jeśli nie całe życie. Byli pozytywnie zakręceni, niestrudzeni, ambitni, pełni pomysłów i bujający w chmurach; wzbudzali podziw, jeszcze zanim stanęli na prawdziwych szczytach swoich możliwości, jak Wanda Rutkiewicz. Wielu z nich było prawdziwymi społecznikami, nie kierującymi się zyskiem dla siebie, pragnieniem sławy,  ale chętnymi dzielić się  swoją wiedzą za darmo, po prostu dla dobra ludzkości, jak robił to Ignacy Łukasiewicz, wynalazca lampy naftowej, czy Ignacy Domeyko, reformator  szkolnictwa w Chile. Na kartach książki znajdziemy i Kazimierza Nowaka, którego wprawę rowerem przez Afrykę poznaliśmy dzięki innej książce i całą masę innych, bardziej lub mniej znanych nazwisk, za które mówią wynalazki i osiągnięcia. Trudno uwierzyć, że za odkryciem witamin, wynalezieniem kamizelki kuloodpornej, otrzymaniem monokryształu krzemu i wielu, wielu innych stoją nasi rodacy. Ta książka nie tylko budzi dumę, ale także pokazuje kierunek, przywraca perspektywę, może być też inspiracją dla tych siedzących jeszcze w szkolnych ławkach. Aby dzisiejsi uczniowie, niewykluczone, że przyszli następcy owych pionierów, mogli już dziś poczuć tę pozytywną zazdrość, ducha rywalizacji, zadać sobie pytanie, może nawet więcej niż jedno. Po co się uczę? Co chcę w życiu osiągnąć? Co mogę zrobić dla innych?

Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2013
Tekst Marta Dzienkiewicz
Ilustracje Joanna Rzezak, Piotr Karski




2 komentarze:

  1. Pokrzepiająca lektura. Lubię takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, zwłaszcza że mamy się kim pochwalić.
      Na uwagę zasługują też ilustracje, dalekie od sztywnych, pozowanych fotografii rodem z podręczników. Dzięki nim książka jest bardzo współczesna.

      Usuń

Dziękuję :)