wtorek, 29 kwietnia 2014

Majówka tuż, tuż...

źródło: Wikipedia

Lubicie majówki? Ja czekam na nie cały rok. To dla mnie takie pierwsze prawdziwe wyjście w plener po zimie, kiedy rozkładam koc i bezkarnie zalegam na młodej trawie. Mamy takie miejsce nad jeziorem, gdzie udaje nam się przeżyć majówkę doskonałą. Z książką pod ręką, w pobliżu kwitnących drzew, z wiklinowym koszem, z którego wyjmujemy przygotowane wcześniej przekąski. W tym roku mam zamiar przygotować podejrzaną u Liski tartę z młodą botwinką i kruche ciasto z malinami. Na świeżym powietrzu wszystko smakuje podwójnie. No i nic nie daje mi większej przyjemności niż rześka smużka wiatru znad jeziora. Mam nadzieję, że zamówione książki dotrą na czas i na naszym kocu w kratkę znajdzie się miejsce dla Hildy i dla Pustelnika, dla Dzikich i dla Dwojga (całkiem zwyczajnych) ludzi. 

Życzę Wam miłego wypoczynku.

4 komentarze:

  1. My na majówkę przygotowaliśmy sobie "Czarny młyn" i "Wojnę na Pięknym Brzegu" Andrzeja Grabowskiego. Najstarsza czyta najnowszego Snicketa, a ja mam w planach "Wiatr" Ciszewskiego. Ale najbardziej liczę na rower, las i piękną pogodę. Miłego wypoczynku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wojnę na pięknym brzegu" też mamy, umknęła mi. A pogoda niech się trzyma!

      Miłego - wzajemnie :)

      Usuń
  2. Piknikowy obrazek to chyba Larsson, prawda?
    Weekendowych przyjemności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, Larsson i klimaty jak z Bullerbyn :)
      Wam również życzę miłej majówki. U nas dużo chłodniej ale ciągle słonecznie.

      Usuń

Dziękuję :)