sobota, 7 grudnia 2013

Święty Mikołaj



Nie zważając na szalejący wiatr, przynosząc ze sobą pierwszy tej zimy śnieg i dużo ciepła, przyszedł! Cicho, cichutko. Nasze regały wzbogaciły się o kolejne książki z serii do samodzielnego czytania. Mam nadzieję, że i o Was nie zapomniał i wczorajszy poranek był dla Was równie miły. 


Pamiętajcie, że Świętym Mikołajem można być przez cały rok, nie tylko tego jednego dnia w grudniu, a tych, którym jest potrzebna nasza życzliwość, zwłaszcza teraz, nie brakuje. Zostawił u nas swoją czapkę...

4 komentarze:

  1. U nas był na słodko. Zawsze 6 grudnia jest na słodko. Na książkowo będzie na Gwiazdkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też trzymamy się słodkości na Mikołaja. Widok czekoladowych Mikołajów i mandarynek wystających z butów to jedno ze wspomnień mojego dzieciństwa. Teraz często dokładam jakiś ksiażkowy drobiazg, coś w temacie zimy albo świąt.

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ja czekam na choinkowego Mikołaja - wtedy zawsze jest bardziej szczodry :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj choinkowy ma porządne sanie i można mu powierzyć cięższe gabarytowo przesyłki - to rzecz oczywista!

      Usuń

Dziękuję :)