czwartek, 2 maja 2013

Dla dzieci o Mszy świętej, Justyny Kiliańczyk- Zięby i o. Leona Knabita



"Niedziela to świąteczny dzień. Dzieci nie muszą iść do szkoły, a rodzice do pracy. Wszyscy mogą odpocząć, mają czas, żeby zjeść wspólnie obiad, pójść na spacer, odwiedzić dziadków i spotkać się z przyjaciółmi.
W każdą niedzielę dzieje się coś jeszcze. Pan Bóg zaprasza nas na spotkanie! Dlatego idziemy do kościoła na Mszę świętą. Chcemy znaleźć się blisko Pana Jezusa, chcemy stawać się dobrymi ludźmi.
Ale… czasem ziewamy w kościele, bo nie rozumiemy, co się dzieje podczas Mszy. Warto to zmienić! Nigdy już nie będziesz się nudził na Mszy świętej, jeśli poznasz jej tajemnice.
Uwaga! Idziemy do kościoła!"
  
Na liście książek, o których myślę w okresie komunijnym, ta książka jest moim zdecydowanym faworytem, ponieważ wyróżnia się pośród innych. Może być pamiątką tego dnia, co sugeruje okładka drugiego wydania, ale można podarować ją dzieciom z każdej innej okazji, a nawet jej braku. Bo udział we Mszy świętej to wyzwanie. A patrząc z doświadczenia wiem, że wielu dzieciom trudno jest zrozumieć, o co we Mszy chodzi, zwłaszcza, że przez godzinę trzeba siedzieć nieruchomo, nie kręcić się i nie gadać. Na szczęście Msze bywają różne, krótsze i dłuższe, coraz lepiej dostosowane do dzieci. Prowadzone przez dobrych kapłanów z pedagogicznym zacięciem, często z kazaniem w formie pogawędki. Pamiętam, że podczas naszych Mszy dla przedszkolaków, dzieci były zachęcane do czynnego udziału, trzymały Pismo Święte, skupiały się wianuszkiem wokół ołtarza, przekazywały sobie z księdzem znak pokoju. Dzięki temu Msza stawała się trochę bardziej "zwyczajna".

Książka „Dla dzieci o Mszy świętej” odsłania wszystkie tajemnice Mszy. Wyjaśnia, czym jest, skąd się wywodzi i po co się ją odprawia. Podoba mi się przykład drzewa, na podstawie którego autorzy wyjaśniają, czym jest Kościół, kto go tworzy i które części są w nim najważniejsze. Przeczytamy w niej, że Mszę można odprawiać wszędzie, nawet pod chmurką, na spływie kajakowym, na ołtarzu zrobionym z kajaków. Dodam, że ostatnio czytałam o Mszach odprawianych w centrach handlowych, zatem chyba każde miejsce jest dobre i nie ono jest najważniejsze. Bo kościół to my, nie budynek. Autorzy wyjaśniają pojęcia, które padają w trakcie Mszy, nazywają przedmioty, którymi posługują się kapłani. Kiedy byłam mała, często zastanawiałam się nad kolorem szat liturgicznych, ich znaczeniem, ta książka wyjaśnia i to. Mamy tu w końcu Mszę, omówioną krok po kroku, w sposób jasny i interesujący. Warto zwrócić uwagę na ilustracje, pokolorowane kredkami, przyjazne dla oczu, zachęcające do kontaktu z tekstem. Pierwsze wydanie książki wyróżnia kremowy, bardziej szlachetny papier.


Wydawnictwo Znak, Kraków 2008 (wydanie I)/ Kraków 2012 (wydanie II)

Ilustracje: Maria Gromek


Dwa wydania

2 komentarze:

Dziękuję :)