niedziela, 17 marca 2013

Tajemnica wiosny




Tajemnica wiosny, tak mogłaby nazywać się kolejna część detektywistycznych przygód Lassego i Mai… A wiosny trzeba poszukać, dobrze poszukać, bo chociaż kalendarz zapowiada ją na za kilka dni, na pierwszy rzut oka na zewnątrz wciąż trwa zima. Ale chwileczkę, coś się zmienia. Rzeka błyszczy jakoś inaczej, śnieg na polach skrzy w promieniach słońca. Jest coraz więcej słońca, jest coraz cieplejsze, a w osłoniętych od zimnego wiatru miejscach, w małych zakolach linii brzegowej, nawet grzeje. Szukaliśmy dziś wiosny i chyba znaleźliśmy jej pierwsze zwiastuny. Obłoki na niebie. Błękit. Przejrzyste, czyste powietrze. Ogromne sople, z których wesoło kapie woda. Psa, który radośnie macha ogonem. Ptaki szybujące nad głowami. Te zimowe gdzieś już odleciały. Jest coś takiego w przyrodzie, co stawia ją w pełnej gotowości, oczekiwaniu. Za chwilę wszystko się zmieni, zima popłynie do morza. Zmarzliśmy na wiosennym spacerze, ale humory małych detektywów dopisywały. Jesteśmy na tropie wiosny, a nasz detektywistyczny nos, który nigdy się nie myli, podpowiada nam, że jesteśmy blisko...

Może trzeba napisać do wiosny list? Na ścianie knajpki w stadninie koni znaleźliśmy inspirujący plakat z podpisem: Wanted. Dead or alive...

Wybieram starszą, liryczną wersję, taką ze znaczkiem, który trzeba poślinić i nakleić...


List

Żeby wysłać list,
trzeba znaczek nalepić na liście.
Znaczek musi być z kwiatkiem,
ładnym oczywiście.
- Dlaczego z kwiatkiem? – pytasz.
- Bo list będzie do Wiosny
i musi kwiatkiem zakwitać!
W liście napiszemy:
Kochana Wiosenko!
Wracaj do nas, do Polski!
Wracaj do nas prędko!
Kiedy tu przylecisz
na skrzydełkach szpaczych,
zaraz śpiewać zaczniemy.
Naprawdę! Zobaczysz!


(List, Krystyny Pokorskiej.
Wiersz pochodzi z książki "Ewka- Marchewka i inne wiersze", NK, Warszawa 1985)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję :)