wtorek, 26 marca 2013

Moja pierwsza spowiedź, bp Antoniego Długosza



Pierwsza spowiedź, dzień wyjątkowy. Pamiętam swoją, miałam motyle w brzuchu. Zapamiętałam różne, mniej i bardziej ważne szczegóły tego popołudnia. Deseń na spódniczce i białą bluzeczkę. Chwilę, kiedy uściskaliśmy się z rodzicami przed wejściem do kościoła. Chłodną posadzkę w kaplicy i ciężką  sylwetkę przepastnego konfesjonału, do którego po kolei podchodziliśmy. I... poszło, strach ma zawsze wielkie oczy.

Biskup Antoni Długosz ma duże doświadczenie w pracy z dziećmi, stąd też z całkowitym spokojem sięgnęłam po jego książkę, w której mówi nam o pierwszej spowiedzi. Książka jest podzielona na części, skierowane do dzieci, rodziców, katechetów i spowiedników, czyli wszystkich osób, od których zależy prawdziwe powodzenie spowiedzi. Najbardziej rozbudowana jest oczywiście część napisana dla dzieci, z której dowiadujemy się, skąd się bierze grzech i dlaczego, mimo popełnianych grzechów, Bóg nadal nas kocha. Autor wyjasnia, czym  jest rachunek sumienia, jakie zadanie ma spowiednik, jakie warunki trzeba spełnić, aby odbyć dobrą spowiedź. Rozwiewa lęki, także te dotyczące tajemnicy spowiedzi, zachęca do szczerości przed sobą i w dialogu z Bogiem.

Podoba mi się przewijający się w książce motyw grubo tkanego, workowatego materiału, który kojarzy się ze strojem pokutnym. Nie zadowala mnie on w sferze graficznej, nad którą można by popracować, trochę bardziej uwypuklić, ani kolorystycznej (odcienie brązu byłyby chyba lepsze), ale mimo to uważam, że sam w sobie jest bardzo trafiony i dobrze nawiązuje do tematyki.

Wydawnictwo: Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne/ Polwen, Radom 2008

Ilustracje Artur Nowicki


4 komentarze:

  1. Nie sięgnęłam po książkową pomoc przed pierwszą spowiedzią córki. Chyba nie było takiej potrzeby. W szkole dość spokojnie podeszli do tematu i emocje pojawiły się dopiero przed konfesjonałem. Bardzo jestem ciekawa, czy książka się u Was sprawdziła/sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, katecheza i dobry ksiądz, a do tego rozmowy domowe, są ogólnie wystarczające. Chociaż książka porządkuje jeszcze pewne fakty i czasem przydaje się w rozmowie, bo pojęć jest niby kilka, ale połapać je wszystkie wcale nie jest łatwo. Wyczuwam już pewne obawy przed tym dniem, jako takim, choć na razie jesteśmy na etapie ostatniego egzaminu zaliczeniowego i nie ma na to za dużo czasu, w sensie czasu na denerwowanie się. Jestem pewna, że nasz ojciec wie, co robi:) Ja też myślę, że będzie dobrze.
      Dam znać jak książka się sprawdziła, póki co mamy ją pod ręką.


      Usuń
  2. Myślę, że książka przyda się dzieciom nie tylko przed pierwszą spowiedzią, ale i później warto wracać do podobnych lektur i rozmów. Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, zgadzam się, a tego autora dobrze się czyta.

    Pozdrawiam coraz bardziej wiosennie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)