środa, 2 stycznia 2013

Lisica i Żuraw. Ukraińska bajka ludowa.


Mijające właśnie święta przypomniały mi o bajce ludowej, którą czytaliśmy dawno temu. Gościnność, szczerość, serdeczność, zrozumienie dla innych, empatia to elementy, bez których trudno wyobrazić sobie święta. No właśnie, święta, bo na co dzień to już różnie z tym bywa, często zapominamy o potrzebach innych, koncentrując się na własnych. Bajka o Lisicy i Żurawiu uczy i pokazuje, do czego może prowadzić samolubstwo i egoizm, skryte, co gorsza, pod  płaszczykiem udawanej życzliwości. Uświadamia, że to, co dajemy innym, wraca do nas...

Uwielbiam ilustracje do tej bajki, przedstawiają ciekawy obrazek z życia ukraińskiej wsi, ale także tak zwanych terenów wschodnich, warto się im przyjrzeć. Moją uwagę zwróciły ogromne piece, na których się gotowało, ale także przysiadało, polegiwało i spało; na kolorowe, ustawione rzędem, na długich półkach talerze; na dzbanki, wyplatane koszyki, gliniane misy, pasiaste chodniczki, ładnie ubrane okna... Na małe, schludne domostwa schowane pod strzechą, na suszące się na płotach garnki. Rzadki to dziś widok, no, może jeszcze na naszym Podlasiu.
  
Tłumaczył Mikołaj Durkiewicz
Ilustrował Wołodymyr Gołozubow

Wydawnictwo: Kijow „Wesełka” 1982




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję :)