wtorek, 22 stycznia 2013

Gdzie jest wydra? czyli śledztwo w Wilanowie, Doroty Sidor



Na dworze Jana III Sobieskiego trwają poszukiwania. Zaginęła wydra, oczko w głowie miłościwie panującego króla. Może ją widzieliście? Natrafiliście na jakiś ślad? Odcisk łapki? Wystający z kufra ogon? Król jest zrozpaczony. Sam nie może zająć się poszukiwaniami swojej pupilki, ponieważ w pałacu właśnie trwają przygotowania do jego imienin. Ale, chwileczkę, od czego ma się dzieci? I to w dodatku czworo… Któż lepiej niż one zna pałac i jego okolice? A może chcielibyście im pomóc i sami zabawić się w królewskich detektywów? Zapewniam, że od tej chwili macie całkowicie wolną rękę…

Tak zaczyna się akcja książki, której bieg nadaje nie tyle autor, przypisujący sobie chwałę płynącą ze zręcznego ułożenia, a następnie rozsupłania zagadki, ile każdy czytelnik, który po nią sięgnie. To od niego zależeć będzie, w którym kierunku potoczy się śledztwo. A ponieważ nie ma jednej drogi prowadząca do celu i ile głów, tyle metod prowadzenia postępowania, przebieg wydarzeń może okazać się za każdym razem nieco inny. Ale uwaga, bo jedna decyzja może zaważyć na wszystkim i zamiast przeszukać altankę wylądujecie w okolicach fontanny, zamiast pobiec do ogrodu traficie do apartamentów królowej Marysieńki, znajdując ją na przygotowaniach pod troskliwym okiem fraucymeru, pudrującej nos łabędzim puszkiem i ściskającej sobie talię gorsetem...

Konstrukcja książki przypomina grę. Każda strona pobudza naszą aktywność. Co rusz przeskakujemy na inny poziom, do innej scenerii, trudno zatem o nudę. Całość jest jednocześnie wirtualnym spacerem po pałacu w Wilanowie, po królewskich komnatach, spichlerzu, folwarku, pomarańczarni, ogrodach i kuchni, z której jak żywo dolatuje nas słodka woń ulipków, blamasów, melchmusów i innych łakoci serwowanych na królewskim stole. Można się przy niej fajnie bawić, atrakcją jest już samo jej wertowanie na prawo i lewo, można się z niej dowiedzieć się co nieco o życiu i zwyczajach panujących na królewskim dworze i nabrać ochoty do realnych odwiedzin. Można ją czytać wciąż i wciąż od początku i za każdym razem opowiadać o niej inaczej, tym bardziej, że historia sprytnej uciekinierki zdaje się nie mieć końca i wciąż, ab ovo, prowadzić do kolejnego śledztwa...


Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2012


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję :)