sobota, 1 grudnia 2012

Kalendarz adwentowy


Wszystko, co ważne, zaczyna się od oczekiwania.
     Kaczka Katastrofa


Refleksja z kalendarza Pana Kuleczki, jak zawsze, trafia w sedno. Taki jest czas Adwentu, poprzedzający drugie pod względem ważności wydarzenie w kościele, dla wielu to najpiękniejsze, najbardziej rodzinne. Może dlatego, że grudzień, chociaż spowity w ciemnościach, uświadamia nam naszą potrzebę bliskości i poszukiwania światła. I to jest taki czas, który trzeba dobrze wykorzystać. Nasz kalendarz już gotowy. W tym roku nie udało się zrobić go samemu, na przykład na niezawodnej bazie w postaci pudełka po butach, zabrakło czasu, ale to nic. Dzieciom od pierwszej chwili spodobała się delikatna miękkość fizeliny i czerwone kieszonki, które wypełniłam zadaniami. Tak, bo bez zadań to się nie liczy. Nie ma w naszym kalendarzu nagród, prezentów, stawiam raczej na angażowanie młodzieży w sprawy domowe, nawiązujące do tego czasu oraz na wspólną wieczorną lekturę. I to działa. Na osłodę, co kilka dni, czeka kawałek dobrej czekolady. Ku pokrzepieniu serc. A jak Wasze kalendarze?



5 komentarzy:

  1. u mnie są pojedyncze słodkości, jakiś pierniczek, cukierek - krówka, żelek, ale też stawiam na zadania!
    w choince z pudełek po zapałkach są też ukryte wiadomości, że danego dnia w domu pojawia się nowa książka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodkości muszą być, to pewne. Na szczęście udało mi się dziś przeforsować, że czekoladka kinder zostanie zjedzona po śniadaniu, a nie przed.
    Książek też mamy sporo, z poprzednich lat i tych nowych, nie wiem, kiedy to wszystko ogarniemy, naprawdę, tym bardziej, że wykańczamy inne, spoza tematu świątecznego.
    A właśnie wyciągnęłam sobie z półki Tajemnicę Bożego Narodzenia Gaardera, o której sobie przypomniałam, może uda się i to jeszcze, po kawałeczku.

    Pozdrawiam, bardzo mi się podoba Wasz kalendarz. Pomyślę o pudełeczkach od zapałek w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS A poza tym zrobiło się bardzo świątecznie. Trwają domowe próby do szkolnych i przedszkolnych jasełek. Jestem w kropce. Nie mam pojęcia jak ubrać chłopca, który ma być na jasełkach aniołem, tak żeby długa szata nie kojarzyła się z sukienką i była wystarczająco skromna.

      Usuń
  3. Śliczny i pomysłowy kalendarz! My układamy szopkę, codziennie dokładając jedną postać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką szopkę układaliśmy chyba dwa lata temu z książką "Wszyscy na Ciebie czekamy" Marka Kity. Bardzo polecam. Każdego dnia czytało się historię postaci i wklejało do groty narodzenia.

      Pozdrawiam bardzo zimowo, za oknem pada śnieg!

      Usuń

Dziękuję :)