sobota, 10 listopada 2012

Pierniczki na start!


Zbliżający się jedenasty listopada to dobry moment na nastawienie ciasta na pierniczki. Rano obudziło nas słońce. Podniesieni na duchu niezwłocznie zabraliśmy się do pracy. Już po chwili w naszej kuchni pachniało cynamonem, imbirem i goździkami. Uważam, że ciasto na pierniczki to absolutny smak szczęścia. Moje dzieci były zachwycone, mieszały, dosypywały, smakowały. Mam nadzieję, że uda nam się nie podjadać surowego ciasta, które już leżakuje w lodówce i jakoś, jakoś wytrwamy do grudnia, kiedy nadejdzie czas pieczenia. Książkowych inspiracji, jak widzicie, mamy pod dostatkiem. 


A Wy planujecie pierniczki?

3 komentarze:

  1. ja planuję! może nie być karpia czy ryby po grecku, ale pierniczki! muszą! jeszcze nie zrobiłam ciasta, ale niebawem, niebawem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo, będę zaglądać, jak Wam idzie!

      Usuń

Dziękuję :)