środa, 22 sierpnia 2012

Ryjówka przeznaczenia, Tomasza Samojlika


Jest na Podlasiu wiele takich miejsc, gdzie czas się zatrzymał. Przejeżdżając przez małe wioski można zobaczyć życie w jego najprostszej formie. Na polach, w ślad za traktorem, na wysokich czerwonych nogach, nieśpiesznie przechadzają się bociany. Na ławeczkach przed małymi, drewnianymi chatkami przy drodze siedzą staruszki, rozmawiają. Wszystko trwa tu i teraz. Pięknie zdobione okiennice, kwiaty rosnące przy domach dodają uroku skromnym obejściom. Na niebie z łatwością można wypatrzyć szybującego myszołowa. A w przydomowych ulach usłyszeć brzęczenie pszczół. Podlasie to magiczne miejsce.

Tomasz Samojlik jest pisarzem i pracownikiem naukowym związanym z Instytutem Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. W jego książkach adresowanych do dzieci spotkamy żubra, wydrę oraz ryjówkę. To pozycje obowiązkowe do spakowania do plecaka, jeśli wybieramy się w stronę Puszczy Białowieskiej. Ich ogromną zaletą jest niewątpliwie duża dawka humoru (sprzyja temu komiksowa forma i współczesny język), połączona z elementami poznawczo - edukacyjnymi.

Bohater najnowszej książki tego autora to ryjówka o sympatycznym imieniu Dobrzyk. Dobrzyk mieszka w małej dolince na terenie puszczy. Nieobce są mu problemy własnego gatunku, a więc nieodłącznie doskwierający głód (a trzeba pamiętać, że ryjówki muszą zjeść dziennie dwa razy tyle, ile same ważą) oraz walka z naturalnymi wrogami, których trzeba się strzec. Na domiar złego Dobrzyk obdarzony jest wyjątkowo miękkiem sercem i przyjazną innym zwierzętom naturą, co w praktyce oznacza, że kolejny posiłek zapewne znowu przejdzie mu koło nosa.

Pewnego dnia nasz bohater dowiaduje się, że jego przeznaczeniem jest dokonać rzeczy niezwykłych. Okazuje się bowiem, że spokojne miejsce w puszczy, w którym mieszkają ryjówki, znajduje się w ogromnym niebezpieczeństwie. Dobrzyk będzie zmuszony stanąć do walki i uratować swoją dolinę przed Czarnym Nieprzyjacielem, który zatruwa jej środowisko. Przepowiednia przepowiednią, a mnie burczy w brzuchu – podsumuje rezolutnie.

Uratowanie lasu będzie możliwe dzięki odrobinie szczęścia, ale również dzięki wsparciu przyjaciół, pozostałych mieszkańców puszczy. Autor prowadzi swojego bohatera przez komiksowy gąszcz zwrotów akcji i zdarzeń. Czytelnikom pozostaje trzymać kciuki za powodzenie misji powierzonej najmniejszemu z występujących w Polsce ssaków.

Bardzo podoba mi się ekologiczne przesłanie tej książki. Jak się bowiem okazuje, nawet mały może wiele dokonać, oczywiście pod warunkiem, że siebie samego postrzega jako część większego ekosystemu. Książka uświadamia również, jak wiele odwagi i wysiłku potrzeba, by ocalić wyjątkowe miejsca na naszej przyrodniczej mapie. Wkrótce kolejne części przygód Dobrzyka - to dobra wiadomość.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję :)